Opieka zdrowotna, czyli jak sprzedać chorobę w opakowaniu ratunku [4/4]
VII. Wnioski końcowe: Zdrowie to stan ducha, choroba to stan rynku Na początku był człowiek. Czuł się dobrze – lub źle. Reagował, odpoczywał, „leczył się” intuicją, ruchem, ciszą, słońcem. A potem przyszli specjaliści i powiedzieli mu, że już nie jest…

































