Dom pomyleńców – gdzie każda sala leczy z człowieczeństwa

To nie instytucje.

To nie dziedziny.

To cele w szpitalu, który sam siebie uznał za rzeczywistość.

Sala 1: Medycyna

Tutaj leczy się ból przez odcięcie czucia. Tu chorobę nazywa się życiem, a truciznę – ratunkiem. Pacjent przestaje mówić, więc uznaje się go za „zdrowego”.

Sala 2: Polityka

Tu chorzy prowadzą chorych w stronę przepaści. Prawda nie istnieje – istnieją tylko hasła, partie i podziały. Leczenie społeczeństwa polega na jego fragmentacji i posłuszeństwie wobec szaleńców z mikrofonem.

Sala 3: Nauka

Tutaj szaleństwo udowadnia się równaniem. Nie liczy się prawda – liczy się zgodność z modelem. Każda teoria staje się religią, a każdy, kto pyta – pacjentem do wyciszenia.

Sala 4: Religia

Tu nie trzeba rozumu – wystarczy wiara. Wierzy się w cierpienie, bo tak mówi kapłan. Myślenie to grzech – posłuszeństwo to zbawienie. Pacjent ma nie pytać – ma klęczeć.

Sala 5: Sport

Tutaj leczy się niedobór sensu przez nadmiar ruchu. Ciało jest katowane, dusza ignorowana, mózg uśpiony. Byle tylko kibic miał się z kim utożsamić. Tu nie chodzi o zdrowie – chodzi o zastąpienie myślenia instynktem tłumu.

Sala 6: Edukacja

To sala preparacji mózgu. Nie uczy się tu rozumieć – uczy się tu powtarzać. Program to dogmat, myślenie to zakłócenie. Uczeń ma zdać – nie zrozumieć. Pacjent opuszcza szkołę gotowy do reszty życia w pozostałych salach.

Wniosek: Dom pomyleńców nie ma krat – bo pacjenci myślą, że to świat.

Z przesłaniem dla świata, Morfeusz

Zobacz także

Dodaj komentarz