Egzamin dojrzałości [3/3]

V. Wnioski: Egzamin dojrzałości to ostatni test niedojrzałego systemu

To nie uczniowie oblewają maturę.
To matura oblewa człowieka.
Bo mierzy nie to, co istotne.
Bo nie rozpoznaje myślenia – tylko jego imitację w schemacie.

System, który każe młodemu człowiekowi siedzieć cicho, uczyć się na pamięć,
a potem w jeden dzień ocenić całą jego wartość,
to nie system edukacyjny.
To maszyna do produkcji podległości.

Nazywanie tego „egzaminem dojrzałości” jest jak
nazywanie karnawału psychicznego przemęczenia – „świętem intelektu”.
To ostatni akt szkolnego teatru,
w którym każdy gra swoją rolę:
uczeń udaje, że wie,
nauczyciel udaje, że sprawdza,
a system udaje, że to ma sens.

Prawdziwa dojrzałość polega na tym, by zobaczyć tę grę
i odmówić udziału – wewnętrznie, świadomie, spokojnie.

A więc jeśli jest coś, co warto wynieść z tego teatru,
to nie świadectwo, nie procent, nie wynik.
Ale zdolność zobaczenia, że to wszystko było tylko próbą, by cię zatrzymać – zanim zaczniesz być sobą.

Bo matura nie kończy edukacji.
Matura kończy tresurę.

Podsumowanie 

Egzamin dojrzałości.
Brzmi dumnie, prawda?
Jakby ktoś naprawdę miał zamiar zmierzyć twoją świadomość, charakter, gotowość do życia.

A tymczasem…
siedzisz w sali pełnej plastikowych zegarków, patrzysz na ludzi w komisji,
którzy  nie wiedzą, że to bez sensu –  są zbyt „usystematyzowani” , by to powiedzieć.

W ręku masz długopis.
Na stole – kartkę.
Na czole – pot.
W głowie – mgłę.
A system patrzy i mówi:
„Tak, teraz się dowiemy, czy jesteś człowiekiem.”

Ale nie sprawdza twojego współczucia.
Nie sprawdza, czy potrafisz kochać, zrozumieć, wybaczyć.
Nie interesuje go, czy umiesz zadbać o siebie, innych, świat.
Nie pyta, co boli, co cię porusza, co cię budzi w nocy.

On chce tylko wiedzieć:
czy pamiętasz, w którym roku była Konstytucja 3 Maja.
I czy wiesz, kiedy użyć przecinka przed „który”. Bo w końcu przecinek to nowy symbol duchowej dojrzałości

Bo to nie dzwonek powinien kończyć szkołę – tylko świadomość, że już nigdy nie wolno do niej wracać.
Niech to nie będzie ostatni egzamin, lecz pierwszy sygnał, że prawdziwe myślenie zaczyna się dopiero tam, gdzie kończy się posłuszeństwo wobec arkusza.
A jeśli system nadal nazywa to „dojrzałością” – to może najwyższy czas, byśmy wreszcie… dorośli .Niech matura zostanie zatem  tam, gdzie jej miejsce – wśród rytuałów przeszłości,
…które tylko wydawały się edukacją.

Koniec 

Thomas Anderson

Zobacz także

Dodaj komentarz