Nietykalni twórcy prawa – jak system pisze zasady, których sam nie przestrzega
Jak działa prawo wobec własnego twórcy?
Czyli: czym jest prawo, gdy jego autor stoi ponad nim?
- „Prawo obowiązuje wszystkich” – narracja oficjalna
System mówi:
„Nikt nie jest ponad prawem.”
„Wszyscy są równi wobec prawa.”
„Organy władzy podlegają kontroli.”
„Prawo to fundament demokracji.”
To słyszysz w mediach, w szkołach, na salach sądowych, w preambułach ustaw.
Ale…
- W rzeczywistości: Prawo nie dotyczy tych, którzy je piszą
a) immunitety, wyłączenia, nietykalność
– posłowie, senatorowie, ministrowie – mają immunitet,
– policjanci, sędziowie, urzędnicy – mają domniemanie legalności,
– firmy powiązane z systemem – mają parasol ochronny (kontrakty, ulgi, przymykanie oczu).
b) prawo nie działa w górę, tylko w dół
– jeśli obywatel złamie prawo – będzie ścigany, sądzony, ukarany grzywną,
– jeśli urząd złamie prawo – otrzyma nowelizację, rozporządzenie wykonawcze lub… ciszę medialną.
c) system pisze prawo tak, by nie dało się go pociągnąć do odpowiedzialności
– zawsze można powiedzieć: „to nie była wina ministra, to błąd urzędnika”,
albo: „to nie była wina urzędu, tylko obywatel źle wypełnił formularz”.
d) sądy są częścią tej samej struktury
– masz „niezależność władzy sądowniczej” – ale sędziów powołuje system,
– prokuratura jest podporządkowana władzy wykonawczej,
– obywatel, który chce pozwać instytucję państwową – musi to zrobić według zasad ustalonych przez tę instytucję.
To jakby niewolnik prosił pana o pozwolenie na własne wyzwolenie.

- Kluczowe słowo: bezkosztowość władzy
System może popełniać błędy, zbrodnie, fałszerstwa – bez kosztu.
– błąd lekarski – odpowiedzialność „instytucji”, a nie konkretnego lekarza,
– błąd fiskalny – odpowiedzialność podatnika,
– niesłuszne aresztowanie – „przepraszamy” po 10 latach.
Władza działa asymetrycznie:
Ciebie dotyczy każde słowo ustawy.
Ich – dotyczy systemowa bezkarność.
- Prawo jako instrument władzy, nie sprawiedliwości
„Prawo” to dziś nie uniwersalna zasada.
To kod operacyjny systemu.
Nie ma znaczenia, czy jest logiczne, czy słuszne – ważne, że jest wiążące tylko w jedną stronę.
Thomas Anderson



